Granaty ze Skalnego Stołu

Granaty są popularnymi kamieniami jubilerskimi. Ponieważ są one dość częstym minerałem masywu karkonoskiego i jego metamorficznej osłony, ich wystąpienia w tym rejonie były znane już od dawna. Głównym terenem eksploatacji granatów w polskiej części Karkonoszy była ich wschodnia część. Do największych i najsławniejszych, bo odwiedzanych jako osobliwość przez turystów schodzących ze Śnieżki, należały kopalnie granatów zlokalizowane w Sowiej Dolinie. Kopalnie te w zachowanych z XVIII wieku kronikach były wspominane dwukrotnie. Granaty wydobywano także pod Skalnym Stołem. Miejsce to jednak różnie jest opisywane w powojennej literaturze – niektórzy wspominają o dziurach w ziemi, niektórzy o niewielkim łomie, a jeszcze inni o sztolni. Sprawdźmy więc jak naprawdę wygląda sytuacja w terenie i jakie tajemnice kryje szczyt Skalnego Stołu…

Na obszarze wschodnich Karkonoszy granaty występują dość często w łupkach łyszczykowych. Na szlaku można je znaleźć łatwo, należy tylko zwrócić uwagę na brunatno-czerwone „plamki” na powierzchni niektórych łupków. Jednak pod Skalnym Stołem w bloczkach skalnych można odnaleźć kryształy, które przekraczają rozmiary 1 cm. Największe okazy osiągają średnicę nawet 12-15 mm! Kryształy mają formę dwunastościanów rombowych, których krawędzie dochodzą do 7 mm długości. Charakteryzują się ciemnobrunatną barwą, dużą przezroczystością i ładnym połyskiem po wypolerowaniu. Niektóre kryształy tworzą zrosty dwu lub więcej osobników. Granaty występują tu w towarzystwie zielono-czarnego chlorytu. Miejsce to zlokalizowane jest po północno-zachodniej stronie szczytu Skalnego Stołu, na wysokości ok. 1220 m n.p.m. Przed wojną prowadzono tam wydobycie granatów, jednak obecnie teren ten jest porośnięty trawami i śladów eksploatacji nie można odnaleźć. Niemiecki naukowiec Wenke w 1900 roku opisał to miejsce w Wanderer im Riesengebirge i określił je jako „Granatenloch”. „Loch” tłumaczyć można jako „dziura” i „jama” i właśnie tym należałoby chyba wyjaśniać rozbieżności w powojennych opisach tej lokalizacji. Sytuacja w terenie oraz dokładna analiza niemieckiego tekstu i kontekstu, w którym użyto słowa „loch” wskazują jednak, że dawne wydobycie granatów w tym rejonie opierało się raczej o małe łomy (czyli dziury w ziemi) niż o sztolnie. Nie zmienia to jednak faktu, ze granaty ze Skalnego Stołu należą do największych i najpiękniej wykształconych w polskich Karkonoszach.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Nie masz uprawnień do rejstracji